Kto jeszcze nie wie, że zające rosną jak na drożdżach w każdych warunkach, byle by w okolicach Wielkanocy, niech co prędzej uda się pod Basztę Bracką, gdzie będzie miał okazję naocznie się przekonać, że tak właśnie jest. Tam bowiem wyrósł gigantyczny zając pochodzący z hodowli Gimnazjum nr 3.
Sympatyczny gryzoń w fartuchu gosposi zmontowany z bloków słomy zręcznymi rękami szkolnych konserwatorów: Marcina Tusienia i Mariana Kłębczyka pod czujnym okiem koordynatora przedsięwzięcia – Izabeli Rożko – nie bez kozery rozsiadł się w parku u zbiegu ulic. Ma tu okazję z daleka pozdrawiać przechodniów, przypominając lubaniakom, że te zapóźnione pokłady przestarzałego śniegu i te nieprzyjazne, iście arktyczne podmuchy zimy lada chwila pójdą w niepamięć, bo wiosna tuż, tuż i tylko patrzeć, jak wszystko zbudzi się do życia. Czyż to nie powód do radości? Tym bardziej, że święta za pasem…