W dniu 18 maja 2012 roku odbyły się XIV Mistrzostwa Okręgowe w Wędkarstwie Spławikowym o puchar Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej we Wrocławiu płk Ryszarda Godyli.
Gospodarzem zawodów był Dyrektor Zakładu Karnego w Zarębie kpt. Andrzej Koszela, któremu organizację tych zawodów powierzył Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej we Wrocławiu.
XIV Mistrzostwa Okręgowe w Wędkarstwie Spławikowym o puchar Dyrektora Okręgowego SW we Wrocławiu rozegrano 18 maja 2012r. na jednym z rezerwatów wody pitnej należących do zarębiańskiego zakładu. Malowniczo położony w leśnych ostępach zbiornik powstał po zakończeniu wydobywania bazaltu, bogactwa tego regionu.
Otwarcia zawodów dokonał Dyrektor Okręgowy płk Ryszard Godyla wraz z dyrektorem Zakładu Karnego w Zarębie kpt Andrzejem Koszelą w obecności dyrektorów jednostek podstawowych i zaproszonych gości. Ostatecznie do rywalizacji przystąpiło 14 trzyosobowych drużyn reprezentujących dolnośląskie jednostki penitencjarne oraz reprezentacje Służby Więziennej z Czech i Słowacji. Czeską reprezentację wystawili funkcjonariusze z Zakładu Karnego w Straży pod Ralskiem a słowacką reprezentowali funkcjonariusze z Zakładu Karnego w Hrnciarovcach nad Parnou.
Pogoda bardziej wypoczynkowa niż wymarzona dla tego typu zawodów, w tym dniu wybitnie nie była sprzymierzeńcem wędkarzy. Po trzech godzinach moczenia kija, zawody wędkarskie dobiegły końca. Zawodnicy oczekiwali na zakończenie prac komisji sędziowskiej, był czas na konsumowanie grochówki. Można było skorzystać z przygotowanego na czas zawodów bufetu.
Punktacja była bardzo prosta: gram złowionej ryby dawał zawodnikowi punkt a dodatkowy punkt ilość złowionych sztuk, ich suma decydowała o ostatecznej kolejności. Rywalizowano w kategorii indywidualnej i drużynowej.
Gospodarze nie okazali się gościnni dla przyjezdnych. Na ziemi zarębiańskiej, a raczej wodzie zwyciężył Mariusz Radyk zawodnik Zakładu Karnego w Zarębie, który wyprzedził Jerzego Kulaka zawodnika z Zakładu Karnego Nr 1 we Wrocławiu oraz Jarosława Jakubowskiego z Aresztu Śledczego z Lubania.
W rywalizacji drużynowej zwyciężyła ekipa, gospodarzy zawodów, z Zakładu Karnego w Zarębie. Drugie miejsce podium zajęli zawodnicy z Zakładu Karnego Nr 1 we Wrocławiu. Miejsce na podium wywalczyła a raczej wyłowiła sobie ekipa z Aresztu Śledczego z Lubania.
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa był fundatorem statuetek za największą i najmniejszą złowioną rybę. Nagrody te wręczył Przewodniczący dolnośląskiej organizacji związkowej mjr Wiesław Zwiefka a otrzymali je, za największą rybę Jarosław Jakubowski a za najmniejszą Marcin Matlęga obaj reprezentowali Areszt Śledczy w Lubaniu.
Trzy najlepsze drużyny otrzymały medale, puchary i dyplomy, podobnie jak pierwsza trójka z klasyfikacji indywidualnej. Pozostałe ekipy otrzymały pamiątkowe dyplomy i statuetki.
Okolicznościową statuetkę wręczono sędziemu głównemu zawodów Jerzemu Madejowi, który przewodniczy składowi sędziowskiemu od pierwszych zawodów. Dziękując mu za dotychczasową pracę zebrani odśpiewali „Sto lat”.
W zawodach udział wzięli dyrektorzy jednostek podstawowych: płk Grzegorz Wojciechowski z Kłodzka, ppłk Roman Kret z Jeleniej Góry, ppłk Czesław Matkowski z Oleśnicy, ppłk Andrzej Stanejko z Wrocławia ZK Nr 2, ppłk Robert Stasz z ZK Nr 1 z Wrocławia, mjr Andrzej Susłowicz z wrocławskiego aresztu, ppłk Bogusław Wojtal ze Świdnicy, mjr Robert Kuczera i kpt. Szczepan Ociepa z Wołowa, mjr Krzysztof Stodolnik z Lubania, byli dyrektorzy Piotr Kopociński z Zaręby i Waldemar Czarniecki z Lubania, specjaliści Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej we Wrocławiu mjr Marek Geciów, mjr Wiesław Zwiefka, mjr Leszek Jacuk i kpt. Piotr Wolak (trzej ostatni wzięli udział w zawodach jako reprezentanci okręgowego inspektoratu zajmując ósme miejsce). Gościem specjalnym zawodów był, między innymi, Burmistrz Miasta Lubań Arkadiusz Słowiński.
Po zawodach był czas na grochówkę i grilowanie. Był czas i okazja do spotkania się, porozmawiania, podzielenia się swoimi opiniami nie tylko o wędkarstwie. Czas spędzony nad wodą to czas relaksu i odpoczynku po trudach codziennej służby. Same zawody to mniej relaks a bardziej ostra rywalizacja sportowa.
Tekst: Ryszard Leszczyński
(MK)