Przejdź do głównej treści strony
Invest in Lubań
11-05-2012

Czasem zastanawiamy się, jak można jeździć na rowerze nie mając jednej z kończyn. O tym, że można przekonuje nas na co dzień Ryszard Grygonis. Nasz klubowy kolega 6 maja w okolicach słowackiej miejscowość Vratna podczas zawodów o Puchar Europy w kolarstwie szosowym osób niepełnosprawnych godnie reprezentował nasz kraj, region i klub. Kolarstwo niepełnosprawnych, to specyficzna dyscyplina sportu. Ludzie ją uprawiający udowadniają, że na rowerze może jeździć każdy, nawet niewidomy. Dla osób, które choć raz obejrzały takie zmagania, sport zaczyna mieć zupełnie inne znaczenie i inny wymiar.
Jeśli myślicie, że dla niepełnosprawnych stosowana jest jakaś taryfa ulgowa, to bardzo się mylicie. Na Słowacji na próżno szukać kawałka płaskiego terenu. Tak też siłą rzeczy wyglądała trasa zawodów o Puchar Europy w kolarstwie niepełnosprawnych. Nasz klubowy kolega wystartował w kategorii C-5 (osób ze schorzeniami rąk). Dość szybko na czele uformowała się trzy osobowa ucieczka, w której obok dwóch Czechów znalazł się i Ryszard Grygonis. Czescy kolarze wielokrotnie próbowali uciec Ryśkowi, ale ten odpierał wszystkie ataki. Dopiero na ostatnim podjeździe niewielką przewagę wypracował Czech Tomasz Kajnar, który nie oddał już zwycięstwa. Nasz kolega linię mety minął jako drugi, a 6 minut po nim finiszował kolejny z Czechów Marek Frohlich.
Wyścig na Słowacji to ważny element tegorocznego kalendarza. Rysiek nie ukrywa bowiem, że chciałby powalczyć o kwalifikację paraolimpijską.


Serdecznie gratulujemy!
 


 

Późnym popołudniem 3-go maja w Legnicy, tuż przed startem kolarskiej elity rozegrano Małe Grody Piastowskie- wyścig dla młodzików. Do Legnicy pojechał tylko jeden nasz zawodnik: Damian Posmyk.

Rywalizacja podczas wyścigu przebiegała pod dyktando zawodników UKS MOTO AGBUD Jelcz Laskowice Jednak w składzie czołowej grupki jaka dość szybko uformowała się wszedł i nasz zawodnik. Damian czujący trudy wcześniej rozegranego wyścigu w Zielonej Górze, nie szafował siłami i cały czas starał się kontrolować przebieg rywalizacji. Reagował na wszystkie akcje, bardzo dobrze realizując wcześniej ułożony plan taktyczny. Na finiszu zdołał go wyprzedzić jedynie Bartosz Zamolski z UKS MOTO AGBUD Jelcz Laskowice. Trzecie miejsce zajął jego klubowy kolega Bartosz Rudyk.

Serdeczne Gratulacje!


 


 

W niedzielę 29 kwietnia w Podgórzynie k. Jeleniej Góry rozegrano wyścig kolarski "Czasówka Sudecka". Na starcie wśród 163 kolarzy z Polski i zagranicy stanęło aż 11 reprezentantów klubu sportowego "Kwisa".

Kolarze, którzy stanęli na starcie podgórzyńskiej czasówki mieli do pokonania 7,5 km podjazdu, poprowadzonego z Podgórzyna do Przesieki. To bardzo ciężki odcinek, bo nachylenie drogi miejscami sięga 20%. Do pokonania oprócz góry kolarze mieli jeszcze wiatr, który akurat tego dnia w Karkonoszach wiał z ogromną siłą. Dobrze, że choć słońca nie zabrakło.
Spośród naszych zawodników jako pierwszy do walki przystąpił młodzik Damian Posmyk. Jazda w górach należy do jego ulubionych specjalności, co znalazło tez odzwierciedlenie w osiągniętym rezultacie. 7,5 km pod gorę Damian pokonał w 26,02:84, co dało mu bardzo dobre 3 miejsce. W kategorii młodzików w barwach naszego klubu zadebiutował Patryk Sołtys, który w swoim pierwszym wyścigu zajął 12 miejsce. W górach upodobał sobie również nasz junior młodszy Adrian Górski, który z czasem 23,39:46 uplasował się na 4 miejscu w swojej kategorii. Coraz wyższą dyspozycję sygnalizuje Jędrzej Borowski, który wykręcił czas 25,53:88, co wśród juniorów młodszych pozwoliło mu zająć dobre 8 miejsce. Nieco słabiej wypadł nasz klubowy sprinter Patryk Kaleta, który do pokonania trasy potrzebował 27,56:88. Dało mu to 11 lokatę, ale trzeba pamiętać, że pokonywanie tak długich podjazdów nie należy do jego mocnych stron. Junior Sebastian Dycha trasę czasówki pokonał w 24,21:54 i zajął 14 miejsce. W kategorii amatorów (bez licencji) wystartował Mateusz Bednarczyk, który podobnie jak Patryk Sołtys debiutował w kolarskich zmaganiach. Nie przeszkodziło mu to jednak wykręcić bardzo dobrego czasu 23,55:45. Swój debiut zakończył na 7 miejscu, co należy uznać za sporą niespodziankę. 7 miejsce zajął również brat Mateusza- Grzegorz, który startował w mocno obsadzonej kategorii Masters M-30. Trasę z Podgórzyna do Przesieki pokonał w 22,30:77. Równie dobrze spisał się Sławomir Górski, startujący w kategorii Masters M-40. Sławek po raz kolejny udowodnił, że oprócz biegania potrafi także szybko jeździć na rowerze. Z czasem 25,48:20 zajął dobre 6 miejsce. W kolarskiej elicie swych sił spróbował Jerzy Zygarowicz, który z czasem 21,25:95 zajął 16 miejsce. Prawdziwe emocje czekały nas jednak, gdy do walki ruszył Ryszard Grygonis. Nasz najlepszy obecnie Masters nie pozwolił pokonać się żadnemu innemu zawodnikowi z kategorii M-50 i z czasem 22,02:58 pewnie zwyciężył. Nasz kolega ponownie udowodnił, że mimo oczywistych ograniczeń, wynikających z jego niepełnosprawności, w jeździe pod górę nie ma sobie równych.
Po nienajlepszym początku sezonu z Podgórzyna wracaliśmy w dobrych nastrojach . Cieszy ambitna postawa wszystkich zawodników, a na szczególne uznanie zasługuje zwycięstwo Ryśka Grygonisa i 3 miejsce Damiana Posmyka.
Zarząd klubu pragnie serdecznie podziękować Panom Romanowi Kleckiemu z firmy J.T. System i Mateuszowi Bednarczykowi z firmy Jan Serwis za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu.
Pełne wyniki na http://www.kolarski.pl/results/2012/czasowka_sudecka.pdf
Galeria z zawodów na http://www.kolarski.pl/results/2012/czasowka_sudecka.pdf

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na ten temat...