Przy murach obronnych, tuż przy schodach prowadzących do rynku, odnajdziesz ślady najstarszego miejskiego więzienia Stockhaus, które funkcjonowało od XVI. Na początku XIX wieku Stockhaus pełnił funkcję więzienną oraz lazaretu, m.in. podczas wojen napoleońskich i wojny z Austrią. W 1836 roku zrezygnował ze swojej funkcji ostatni kat lubański, a więzienie lubańskie było za małe i więźniów wożono do Zgorzelca. Prawdopodobnie w 1843 r. budynek przeznaczono na mieszkania i przytułek. W 2011 r. w trakcie prac wykopaliskowych przy dawnym więzieniu zostały znalezione dwa kamienne parapety, na których znajdują się inskrypcje wykonane przez więźniów w 1715 r. Jedna z nich to plansza do gry w młynek. Budynek został poważnie uszkodzony podczas bitwy o Lubań w 1945 roku, a do dziś przetrwał tylko fragment jego frontowej ściany.
Ciekawostka: Z ruin obiektów penitencjarnych w mieście zachowały się również fundamenty szubienicy miejskiej wybudowanej w 1492 roku. Zobaczyć je można przy wjeździe do miasta od strony Zgorzelca (przy ulicy Jana Pawła II). Badania archeologiczne potwierdziły wieszanie skazańców na łańcuchach czy chowanie ich ciał wewnątrz szubienicy. W trakcie wykopalisk znaleziono gwoździe, którymi przybijano do szubienicy głowy obcięte przez kata i ogromną ilość ludzkich kości. Co więcej, w wielu przypadkach udało się je zidentyfikować tzn. przypisać egzekucje opisane w kronikach do konkretnych szkieletów. Pierwszymi skazańcami byli złodzieje, choć karano w zasadzie za wszystko, co było niezgodne z prawem. W Lubaniu głośna była sprawa dzieciobójczyni, którą postanowiono utopić w Kwisie w worku razem z kotem, psem oraz kogutem.